Author Archives: Administrator

Lepiej, żeby cię nie było?

lepiej„W badaniach przeprowadzonych przez Uniwersytet Kolumbii zauważono, że dzieci wychowywane przez samotne matki miały się lepiej, niż te, o które w domu nie troszczył się ojciec.” (E. Cole „Maksimum męskości”). Dlaczego tak jest? Dlaczego brak ojca jest lepszy? Prawdopodobnie dlatego, że w świadomości dziecka jest myśl „gdzieś jest Tata” nie pozwala mu zbudować zdrowej relacji z innym mężczyzną w otoczeniu: wujkiem, dziadkiem lub kimś trzecim. Taka relacja jest niezbędna w kształtowaniu wartości i tożsamości młodego człowieka, ale dziecko nie wpuści nikogo do swojego świata bo ma nadzieję, że coś się zmieni. Ma nadzieję na otrzeźwienie Taty. Odpowiedzią na wyzwanie jakim dla nas facetów jest to badanie nie jest bynajmniej ucieczka i rozwód. Nie chodzi o to aby zostawić żonę i dzieci bo wtedy będzie im lepiej. To nie jest rozwiązanie – „dzieci, których rodzice się rozwiedli, nigdy nie dochodzą do siebie” pisze Joann Webster w swojej książce „The Unexpected Legacy of Divorce” („Nieoczekiwany spadek otrzymany w wyniku rozwodu”). Rozwiązanie dla nas Panowie jest gdzie indziej – przestań flirtować z pracą, ciągle myśleć o sobie, szukać wymówek i zaangażuj się naprawdę w budowanie więzi z żoną i dziećmi. Przestań uciekać. Nie myśl, że nie zbierzesz tego co posiałeś. Zbierzesz – „kto w swoim domu sieje zamieszanie, dziedziczy wiatr.” Przy 11,29a To tylko kwestia czasu. Bunt, kradzieże, alkohol, narkotyki, seks. Coś musi wypełnić pustkę po Tobie. Zwrócić Twoją uwagę. Poczęcie jest momentem. Ojcostwo resztą Twojego życia. To czy jedno i drugie będziesz dobrze wspominał zależy od decyzji jakie podejmujesz każdego dnia. Więc wstań i walcz od dzisiaj o jutro! Bogdan Pszczoła

Poznaj nas

Bardzo często możesz usłyszeć, że najważniejszą częścią organizacji są ludzie. W IRM najważniejszy jest Bóg. To dzięki niemu staliśmy się dla siebie Braćmi (i mamy Siostrę) i przyjaciółmi. To dzięki niemu możemy robić wiele nowych i niesamowitych rzeczy.

Witajcie u nas

Jeśli byliście już kiedyś w naszych stronach – polecamy nowe ebooki do pobrania. Jeśli jesteście pierwszy raz – poznajcie nas bliżej – eksplorujcie, poszukujcie, komentujcie i pytajcie 🙂
Zespół IRM

Kapitan Phillips

kapitan_phillips_film Jak czuje się pracowity, solidny i uczciwy mężczyzna, który nie dość, że wykonuje w końcu bardzo wymagającą i odpowiedzialną pracę, to jeszcze zostaje zaatakowany przez somalijskich piratów? Potężny kontenerowiec „MV Maersk Alabama”, który w 2009 roku przepływał stosunkowo blisko wybrzeży wschodniej Afryki został opanowany przez czterech młodych przestępców. Nie było wątpliwości, że bardzo zdeterminowanych, by osiągnąć swój cel, jakim miały być okup.
Jak ja poczułbym się, gdyby zagrożone było przy tym życie nie tylko moje, ale mojej załogi? Czy znalazłbym w sobie tyle odwagi, by podejmować tak trzeźwe decyzje jak Richard Phillips gdy stał przed lufą wymierzonego w niego pistoletu?
Historia z niezawodnym Tomem Hanksem (jak i rewelacyjnym w swej roli zupełnym debiutantem Barkhadem Abdi) wciskając mnie w fotel wcisnęła mi się do serca, głowy, pamięci, emocji. Recenzując zatem film, chcę opisywać wrażenia na podstawie własnych odczuć i intensywnych doświadczeń, a przez to ukazując niesamowitą wartość dzieła Paula Greengrasa. Nie będzie to jednak klasyczna recenzja, jeśli chciałbyś taką przeczytać zajrzyj na któryś z portali filmowych
Mężczyźni! Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się co zrobić, gdy w ciągu kilku chwil zmienia się całkowicie i zupełnie bez waszej zgody bieg waszego życia – poznajcie tę historię. Nawet stając się zakładnikiem bezwzględnych porywaczy, kapitan towarowca bardziej niż o sobie myśli o innych. I to nie tylko bliskich. I to bynajmniej nie w warunkach szczególnie sprzyjających myśleniu w ogóle.
Chcę wyróżnić ten film właśnie pod takim względem – niech pobudzi was do działania, wskrzesi odwagę, popchnie w stronę działania, mimo lęku i zaskakujących przeciwności. Ostatnie kilka minut filmu dotknęło mnie do głębi (wspominam o nich, ale stanowczo odradzam „przeskakiwanie” do nich z ciekawości i oglądania ich bez kontekstu całego filmu) i zapadło w pamięć jak niewiele scen w innych dobrych filmach. To właśnie końcowe sceny genialnie zapinające opowieść klamrą o doprowadzonym do skrajnych emocji mężczyźnie z krwi i kości upewniły mnie w postanowieniu, by polecić Wam ten film.
Dawid Korczak

Patrol

patrolSą martwi i są martwi. Kiedy na jakimś wykładzie pokazywałem fragmenty tego filmu, ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że niewielu z moich słuchaczy widziało ten obraz. To film o tym, jak mężczyzna uczy się od mężczyzny, o przyjaźni, o tym jak różnie reagujemy na tragedię i o tym jak bardzo potrzebujemy mentora i jak się nim stać. Patrol opowiada o szkoleniu i pracy ratowników ochrony wybrzeża US. Pokazuje napięcia w relacjach w sytuacjach kryzysowych, bezwzględność żywiołu, a także jak różnie mogą zachowywać się faceci w sytuacjach ekstremalnych. Głównym bohaterem filmu jest dojrzały już ratownik Ben Randall (świetna gra Kevina Costnera), który po przejściach osobistych i zawodowych dostaje propozycję nie do odrzucenia – ma prowadzić wielotygodniowe szkolenie dla kadetów, by wychować kolejną generację ratowników.  Te 18 tygodni  to czas poznawania samego siebie, charakteru, osobowości, swoich silnych i słabych stron. To nie miejsce odpowiednie miejsce dla mięśniaków i grzecznych chłopców. Film pokazuje, jak ważna jest praca zespołowa, relacje, wzajemna pomoc i wsparcie. Okazuje się, że rywalizacja może prowadzić Cię do porażki. Widać jak faceci ścierając się ze sobą uczą się życia i szacunku. Niewielu z nich wytrwa do końca szkolenia, nie jest to praca dla każdego. To zajęcie dla najlepszych z najlepszych, umiejętności to tylko podstawa – najważniejszy okazuje się charakter. Ludzie wciąż toną i sentencja Randalla: Są martwi i są martwi – jest jak najbardziej aktualna.   Film nie jest może mistrzowski, czasami ma się wrażenie przerysowania, ale ogląda się go bardzo dobrze. Warto się po nim zastanowić – czy jest jakiś Ben w moim życiu? Dla kogo ja mogę się nim być? Bogdan Pszczoła