Kalendarz 2019 – możesz go tylko dostać!

Męski Kalendarz 2019Tylko RAZEM możemy coś zmienić! 
Jak co roku chcemy zaprosić Cię do współpracy. Pomóż nam walczyć z przyczynami a nie skutkami zepsutej rzeczywistości! Bądź częścią męskiego ruchu zmiany i zostań wesprzyj Instytut Rozwoju Mężczyzny. Instytut funkcjonuje w ramach Stowarzyszenia Możesz. Nie prowadzimy działalności gospodarczej i funkcjonujemy wyłącznie dzięki Waszym darowiznom. Dzięki deklaracjom grupy niezłomnych z 300Gedeona sporą część funduszy na następny rok mamy zapewnioną ale większości wciąż nam brakuje. Dlatego szukamy chcących wesprzeć prace Instytutu. Po raz kolejny zwołujemy pospolite ruszenie aby ruszyć mężczyzn z sof, zza biurek i sprzed komputerów!

Czytaj więcej...

Prawdziwa siła

Zobaczyłem ten filmik i zaniemówiłem. Siła tego młodego mężczyzny wbija w fotel. Wiem, że to tylko reklama, ale jej treść pokazuje coś więcej niż zazwyczaj. Nastawienie, którego wielu nam 100 lub więcej kilogramowym chłopcom przychodzi z trudem. W naszym myśleniu moje to moje. Zaczepiasz mnie to dostaniesz. Mogę ci zaraz pokazać gdzie twoje miejsce, słowo i już tam fruniesz.

Czytaj więcej...

Mądry, głupi czy zły?

Rozpoznaj jaki jestś W sobotę wykupując leki dla ojca wdałem się w rozmowę z Panią Aptekarką. Rozmawialiśmy o sytuacji rynkowej, ale płynnie przeszliśmy na jakości pracy pracowników (apteka musiała zmniejszyć godziny pracy z powodu braku wykwalifikowanego personelu). Przypomniałem sobie wtedy wykład, w którym uczestniczyłem kiedyś w Krakowie. To była bardzo poważna konferencja, z poważnym kilkuset osobowym audytorium oraz dobrym, kinowym projektorem 🙂 W kilku słowach streściłem mojej rozmówczyni wystąpienie pewnego doktora o trzech rodzajach współpracowników: mądrych, głupich i złych. Henry (autor tego wykładu) na podstawie Księgi Przysłów pokazywał, że z grubsza można podzielić ludzi na te proste trzy kategorie.

Czytaj więcej...

A ty się księcia z bajki spodziewałaś?

Zdziwiona Jakiś czas temu jechałem pociągiem z Radomia do Katowic. Podróż jak podróż. Małe miasto. Krótki skład. Nic specjalnego – ani dzień, ani pociąg, ani pasażerowie. Poza jedną pasażerką. Na jednej ze stacji do naszego przedziału wpadła chmura gradowa. Młoda kobieta gwałtownie otworzyła drzwi. Bez słowa podeszłą do najdalszego kąta rzuciła obok torebkę i usiadła. Powiało chłodem. Mina na dość przeciętnej twarzy z trądzikiem jasno sygnalizowała: „bez kija nie podchodź”. Ponieważ wsiadających było niewielu już po kilku minutach pojawił się u nas konduktor. Kobieta nie odpowiedziała na powitanie tylko nie patrząc na niego wyciągnęła rękę z biletem. Po wyjściu konduktora z torebki zaczęły wyłaniać się różnego rodzaju saszetki, pomadki, pędzelki, cienie, kredki, tusze. Dziewczyna nie zwracając uwagi na podróżnych wcierała, poprawiała, malował wpatrując się w lusterko, które postawiła na stoliku. Jakieś 150 g kosmetyków później do naszego przedziału wpakował się ponownie konduktor.

Czytaj więcej...