KIEDY? 1 marca 2020 (niedziela) godz. 17:00-19:00
GDZIE?: Lublin, ul. Hutnicza 20C
WSTĘP WOLNY!
Po raz pierwszy w Lublinie! Zapraszamy na spotkanie z Bogdanem Pszczołą – Dyrektorem Instytutu Rozwoju Mężczyzny. UWAGA! LICZBA MIEJSC OGRANICZONA. OBOWIĄZUJE REJESTRACJA NA SPOTKANIE: https://forms.gle/zuKbj6MfhSyVaaLP6

Każdy z nas – mężczyzn chciałby być najlepszym w tym co robi. Zwłaszcza w tak ważnej dziedzinie jak ojcostwo. Ojcostwo to jedna z największych przygód naszego życia. I prawdziwe wyzwanie. Patrząc na nasze dzieci często zadajemy sobie pytania: Jak znaleźć dla nich czas? Co mogę robić lepiej by być najlepszym ojcem dla mojej córki? Jak mogę pomóc rozwijać się mojemu synowi?
W czasie spotkania będziemy rozmawiać o tym czym jest ojcostwo, dlaczego tata ma tak wielkie znaczenie dla dziecka (i nie tylko) i omówimy garść praktycznych rozwiązań jakie pomogą ci stać się lepszym ojcem dla twoich dzieci, aby pomóc im w ich rozwoju.
Pokolenia bez ojców Kiedyś próbowałem wytłumaczyć pewnemu Amerykaninowi o co chodzi z tym, że we większości świadectw Polaków jest mowa o braku ojca, ale mi się nie udało. Z moich wypocin wyszło właściwie coś podobnego do wypowiedzi pewnej pani minister: Sorry, taki mamy klimat.
Jednak moja natura nie dawała mi spokoju. Zacząłem szukać i chyba znalazłem. Ponad dwa wieki temu. Trochę daleko, ale mam przekonanie, że to czego skutki odczuwamy dzisiaj wtedy miały swój początek. Prawdopodobnie wiele procesów miało miejsce wcześniej i to one doprowadziły do tego, że straciliśmy niepodległość co stało się zapalnikiem wydarzeń. W rezultacie sytuacji Polski nasi najlepsi mężczyźni pełni miłości do ojczyzny, odwagi i pasji stanęli do walki. Nie mogli tego tak zostawić. Ich prawy charakter na to nie pozwalał. Niestety przegrali z o wiele silniejszym wrogiem. Część z nich zginęła, część została zesłana na Sybir, reszta musiała uciekać za granicę. W domu zostały ich żony z dziećmi. Wychowywały synów jak najlepiej umiały próbując zachować pamięć o bohaterstwie ojców i zaszczepić w nich te wszystkie cechy, za które zginęli ich ojcowie. Dookoła byli mężczyźni, ale bardzo niewielu takich, na których można się było wzorować. Większość to byli bierni lub hedoniści, pijacy i kolaboranci. Kiedy Ci młodzi mężczyźni dorastali, to obserwując to co się dzieje nie mogli tak po prostu żyć. Nie mogli tego tak zostawić. Chwycili za broń. Zwołali powstanie. W konsekwencji nasi najlepsi mężczyźni pełni miłości do ojczyzny, odwagi i pasji stanęli do walki. Niestety przegrali z o wiele silniejszym wrogiem. Część z nich zginęła, część została zesłana na Sybir, reszta musiała uciekać za granicę. W domu zostały ich żony z dziećmi. To one wychowywały synów jak najlepiej umiały próbując zachować pamięć o bohaterstwie ojców i zaszczepić w nie te wszystkie cechy, za które zginęli ich ojcowie. I tak cykl za cyklem. Powstanie za powstaniem. Wystąpienie za wystąpieniem. Rozbiory, okupacja niemiecka, okupacja radziecka. Ci najlepsi nie mogli udawać i żyć. Inni nie byli zbyt dobrym przykładem męskości. Tak wyrastali nasi ojcowie. I chociaż sami niewiele dostali od swoich ojców, ale chcieli dać to co mieli tak jak potrafili.

To co dostajemy od rodziców i Boga nie dostajemy tylko dla siebie:

Niechaj słowa te, które Ja ci dziś nakazuję, będą w twoim sercu. Będziesz je wpajał w twoich synów i będziesz o nich mówił, przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładąc się i wstając. (V Moj 6,6-7)

Jesteśmy pierwszym pokoleniem ojców bez ograniczeń. Bez konieczności oddawania życia za rzeczy ważniejsze niż my sami. Pierwszym pokoleniem, które może wychować w pokoju dzieci. To nasze zadanie dane nam od Boga. Zróbmy to najlepiej jak się da. Wspierajmy się. Uczmy jedni od drugich. Bądźmy wspaniałymi ojcami. Dla następnych pokoleń. Zostańmy świetnymi ojcami!
Bo jutro naszych dzieci zależy od naszego zaangażowania dzisiaj!

Czego oni się nauczą?
pozdrawiam w Bogu i zapraszam na spotkanie w Lublinie

Bogdan Pszczoła