namalowaneirmKilka lat temu czytając wspólnie z żoną Joanną książkę Edwina Cola “Maksimum męskości” zgodziliśmy się z jego oceną problemów współczesnych mężczyzn. Postępujący od kilku pokoleń – rosnący w miarę upływu czasu – proces degradacji męskości powoduje zagubienie mężczyzn w dzisiejszym świecie. To płeć brzydka łatwiej uzależnia się od nikotyny, narkotyków, hazardu czy pornografii. Mężczyźni mają coraz mniej inicjatywy, unikają odpowiedzialności, nie są też zainteresowani trudem wychowywania dzieci. Coraz bardziej pochłania ich praca, wyjazdy służbowe i przebywanie poza domem. Przygnębiający obraz nas samych, ale też naszych bliskich, braci w wierze, przyjaciół i znajomych spowodował po licznych modlitwach, że powołaliśmy Instytut Rozwoju Mężczyzny. Instytut nie jest związany z żadnym kościołem instytucjonalnym ani wyznaniem, funkcjonuje w ramach organizacyjnych Stowarzyszenia „Możesz”, jego celem jest służenie wszystkim, którzy chcą się upodabniać do Chrystusa.

Kiedy w 2006 roku z Bożą pomocą powoływaliśmy do życia Instytut nie zdawaliśmy sobie sprawy z ogromu potrzeb. Możliwości, jakie otworzył przed nami Bóg w ciągu ostatnich lat: wykłady, konferencje, programy edukacyjne, program uczniostwa, wyprawy oraz setki mężczyzn, którzy zaprenumerowali newsletter “żyj na maxa” przerosły nasze najśmielsze oczekiwania. Jesteśmy Bogu bardzo wdzięczni za nieustanną zachętę i błogosławieństwa jakich doświadczamy.

Naszym marzeniem jest,a by mężczyźni w naszej części Europy doszli do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośli do wymiarów pełni Chrystusowej (zob. Ef 4,13b).

Prosimy o modlitwę, aby Bóg uznał nas za godnych powołania i w mocy doprowadził do końca wszystkie nasze dobre zamierzenia i dzieła wiary, aby imię Pana naszego Jezusa Chrystusa było uwielbione w nas, a my w nim, według łaski Boga naszego i Pana Jezusa Chrystusa (zob. 2 Tes 1,11-12).