szach_newsPewien malarz szukając inspiracji spacerował po mieście. Na jednym ze skwerów zauważył spory tłumek rozprawiających o czymś ludzi. Co chwila z ust obserwatorów wyrywał się przyciszony komentarz. Zaciekawiony podszedł bliżej i zobaczył rozgrywkę partii szachów. Mając ją w pamięci jako bardzo nudną i monotonną malarz był zaskoczony jak wiele ekscytacji ta gra wzbudzała u uczestników. Poruszony emocjami, jakie targały zawodnikami postanowił namalować obraz. Zatytułował go „Szach mat”. Na obrazie umieścił dwóch graczy, wpatrzonych w szachownicę, w centrum obrazu zaś dłoń cofającą się po wykonaniu zabójczego ruchu na królu, który osaczony musiał uznać wyższość przeciwnika. W sposób niespotykany udało mu się oddać to, co przeżywali w tym momencie przeciwnicy: triumf, radość, zwątpienie i rozpacz.
Obraz jako jedno z wybitniejszych dzieł artysty został umieszczony w miejskiej galerii, gdzie cieszył się sporą popularnością i wieloma komentarzami. Któregoś dnia uwagę ochrony zwrócił mężczyzna, który podchodził do obrazu, obracał głowę a w końcu, aby lepiej przyjrzeć się obrazowi wszedł poza barierkę. Kiedy zaniepokojony strażnik szybkim krokiem podchodził do intruza usłyszał okrzyk:
– Król ma ruch! Król ma ruch!
Złapał strażnika za ramię i krzyknął mu do ucha:
– Jestem szachistą – KRÓL MA RUCH!
Wbrew temu, co pokazywały emocje uczestników rozgrywka wcale nie była skończona.
Ta historia świetnie ilustruje co działo się w Jerozolimie dwadzieścia wieków temu. Król Żydowski został osaczony przez przeciwników, niesłusznie skazany i zabity. Na twarzach jego przeciwników malowała się satysfakcja, radość i triumf: „Nie było tak trudno jak myśleliśmy.” „Daliśmy radę.” „Zwyciężyliśmy.” Z kolei twarze przyjaciół Króla wyrażały niedowierzanie, ból i smutek. Trzy dni później okazało się, że obie strony się myliły – KRÓL MIAŁ RUCH. Grób opustoszał. Choć już wcześniej Jezus to zapowiedział:
Ja oddaję swoje życie, aby je później znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam dobrowolnie je oddaję, gdyż jest w mej mocy oddać je i potem znów odzyskać. J 10,17B-18
jednak tego scenariusza nikt nie brał serio pod uwagę. Świat stanął w miejscu oniemiały. Wszyscy zamarli. Wszyscy wiedzieli że stało się coś niezwykłego. Król pokonał wszystkich swoich przeciwników: śmierć, szatana i świat. Już nigdy świat nie będzie taki sam.
Być może teraz jesteś w sytuacji którą nazwałbyś beznadziejną. Rozleciało się Twoje małżeństwo lub relacja z najbliższą Ci osobą, straciłeś pracę, zachorowałeś, może dziecko o które tak bardzo się troszczyłeś zbuntowało się. Być może oblałeś egzamin lub próbną maturę i nie wiesz co dalej. Siedzisz osaczony myślami, sytuacjami lub ludźmi. Chciałem Ci tylko powiedzieć, że Twoja sytuacja nie jest beznadziejna. To nie jest koniec. Wbrew temu co widać na pierwszy rzut oka Bóg wciąż ma ruch. Zaufasz mu?
Bogdan Pszczoła


Inspiracją do elettera było kazanie Mirka Kozieła z historią obrazu „szach mat”. Mirku dziękuję!