Asystent trenera futbolu przyszedł kiedyś do swojego przełożonego i zaproponował wspólny wypad za miasto. Postanowili pojechać na polowanie. Znaleźli duży zalesiony teren, pośrodku któprzykladrego stał wiejski dom. Trener poszedł w kierunku domu, podczas gdy asystent czekał w samochodzie. Kiedy gospodarz otworzył drzwi, trener zapytał go, czy wraz z asystentem mogliby sobie urządzić polowanie na jego terenie. ,,Ach, ja Pana znam!” wykrzyknął farmer „Pan robi świetną robotę. Oczywiście, może pan tu polować, kiedy pan tylko zechce”. Tu przerwał na chwilę, a potem dodał: „A tak przy okazji, dobrze
 się składa, że pan przyjechał. Mamy problem, który mógłby nam pan pomóc rozwiązać. Widzi pan tego osła? Jest chory. Muszę go dobić, a nie mam strzelby. Czy nie zastrzeliłby go pan dla mnie?” Nieoczekiwanie trener postanowił zażartować ze swojego asystenta. Wrócił więc do samochodu i „przerobił” rozmowę z farmerem: „Ten człowiek mówi, że nie ma mowy, żebyśmy polowali na jego terenie i że marny ze mnie trener. Kazał nam się natychmiast stąd wynosić!”

To mówiąc wyjął z samochodu strzelbę, wycelował w osła i zastrzelił go. Z tyłu rozległy się kolejne strzały zabijając dwie krowy farmera. Asystent powiedział z gniewem w głosie: „Nikt nie będzie się do Pana w taki sposób odnosił!”
Ta historia pierwotnie opowiedziana przez komika Jerrego Clower’a świetnie ilustruję to z co możemy obserwować na co dzień w naszym otoczeniu. Najłatwiej uczymy się przez naśladowanie innych. Przykład z życia codziennego: nie każdy kto zaczyna prace w budowlance przeklina, ale już po krótkim czasie prawie każdy klnie jak szewc. Jest sporo tych negatywnych przykładów (zwłaszcza te o dzieciach), ale naśladowanie właściwych ludzi może zmienić wiele: któregoś dnia wojsko izraelskie stało naprzeciw swoich zaciętych wrogów i drżało ze strachu. Wystarczył jeden facet Eleazar syn Dodiego, który zdecydował się walczyć kiedy cała armia zaczęła się cofać. Walczył tak, aż ręka mu zdrętwiała a w końcu armia wróciła za nim. (2 Samuelowa 23,10). Dobry przykład jest zaraźliwy jak grypa w przedszkolu.
Ty też jesteś przykładem. Bez względu na twoje myślenie o sobie, jeśli masz ludzi obok siebie to oni cię obserwują. W związku z tym mam dla ciebie DWIE dobre wiadomości:
Pierwsza to ta, że wciąż możesz wybrać KOGO będziesz naśladował.
Druga – jeśli jeszcze nie jesteś, to MOŻESZ BYĆ dobrym przykładem dla innych.
Powodzenia!