Jest sporo kultowych bajek. Niektóre z nich stają się przekleństwem dzieciństwa – patrz „Pszczółka Maja”. (Dlaczego nazywali mnie Gucio?!)
Pamiętam do dzisiaj jak pojawił się „Shrek” – jego pierwsza część była chyba najczęściej oglądaną bajką w naszym “ulu”. Teksty z niej ukształtowały wiele naszych rodzinnych powiedzonek – jednym z nich było: “Ale masz jakieś wsparcie?”. W filmie tekst ten pojawia się, kiedy uciekający przed grupą żołnierzy Osioł natrafia na ogra i chowa się za nim. On zwraca się twarzą do chrzęszczących zbrojami i orężem wojaków. Widząc go, ścigający tracą rezon, ale szefujący podoficer próbuje nadrabiać miną. Wyciąga zza pazuchy zwój i lekko jąkając się, mówi:
– Ej ty ogrze, z rozkazu Lorda Farquaada mam prawo pozbawić was obu wolności i przetransportować do wydzielonej strefy zamkniętej.
W czasie jego przemowy Shrek, patrząc z góry na żołnierzy, zbliża się do czytającego, wywołując kropelki potu na jego czole i powodując odruchowe cofanie się piątki jego podwładnych.
– O! Serio? Ale masz jakieś wsparcie?
Widzimy, jak wszyscy znikają porzucając rynsztunek. W końcu, podoficer nie wytrzymuje napięcia i też daje nogi za pas. Osioł, który chwilę temu uciekał w panice, widzi już swoje ocalenie, kwitując je uśmieszkiem. Nie będąc głupim, Osioł postanawia trzymać się z większym od siebie
Rozumie, że najsilniejszym wojownikiem jest ten, który ma największe wsparcie.
Czytam właśnie Dzieje Apostolskie. Podobna scena. Sanhedryn zamyka Jana i Piotra w więzieniu. Następnego dnia zastają jedynie strażników pilnujących pustej celi. Apostołowie zostali w nocy uwolnieni, a prześladowcy nawet się nie zorientowali. Kiedy Jan i Piotr są ponownie zatrzymani i stają przed starszyzną, składają silne świadectwo o Jezusie, czym wywołują wściekłość zgromadzonych. Jednak jeden z nich, Gamaliel, powstrzymuje ich przed uśmierceniem śmiałków. Mówi:
„Toteż teraz, co się tyczy tej sprawy, powiadam wam: Odstąpcie od tych ludzi i zaniechajcie ich; jeśli bowiem to postanowienie albo ta sprawa jest z ludzi, wniwecz się obróci; jeśli jednak jest z Boga, nie zdołacie ich zniszczyć, a przy tym mogłoby się okazać, że walczycie z Bogiem.”
Dz 5,38-39
Ten faryzeusz już dwa tysiące lat temu rozumiał tę prawdę, że najsilniejszym wojownikiem jest ten, który ma największe wsparcie. Ponieważ nie ma niczego większego niż Bóg, a On był po stronie Galilejczyków, więc pomimo pozornej władzy wolał z nimi nie zadzierać.
A ty za kim się chowasz?
Bogdan Pszczoła