Ostatnio rozmawialiśmy z przyjacielem nad zagadkową wypowiedzią Jezusa:
„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto wierzy we Mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będzie, bo Ja idę do Ojca.” (J 14,12)
Większe – czyli co? Więcej? A może trudniejsze? ![]()
Wpadła mi potem myśl: czy możliwe, że powód jest inny? Może „większe” oznacza bycie żonglerami? Jezus skupił się na jednym zadaniu i trzeba przyznać uczciwie – wykonał je perfekcyjnie. Szczęka opada. Jednak On nie musiał być żonglerem. Nie podrzucał kilku piłeczek równocześnie: małżeństwa i oczekiwań żony, dzieci i ich głodu uwagi, opieki nad rodzicami, pracy, zajmowania się domem czy służby.
My natomiast w ciągu dnia wielokrotnie podrzucamy te piłeczki – role, jakie przyszło nam pełnić. Czasami ledwo jakaś z nich znalazła się w ręku, a już trzeba wyrzucić ją w powietrze, aby złapać spadającą kolejną. Nierzadko jedna uderza o drugą i wszystkie nasze misternie przygotowane plany może pokrzyżować katarek najmłodszej pociechy czy cieknąca woda. Wtedy kilka z piłeczek ląduje na podłodze, niektóre z nich z nieprzyjemnym trzaskiem.
To coś, co nazywamy między sobą „życiem” – wymawiając „ż” z charakterystycznym akcentem ironii.
Nie jestem najlepszym żonglerem. Dlatego część moich kulek umieściłem w kieszeniach. Wiem, że w tym okresie życia mogłyby mi przeszkadzać. Jeszcze przyjdzie czas na pisanie książek, na nagrywanie filmików, na wędrówkę po Alpach.
Wiedział o tym Kaznodzieja, pisząc, że jest czas na pewne rzeczy, a przyjdzie czas na inne
(Kaz 3,1–8). Nie musimy robić wszystkiego w tym samym momencie. Niektóre rzeczy muszą poczekać. I nie jest to zawór czy nosek dziecka. Potrzebujemy Bożej mądrość, by pozwolić niektórym piłeczkom spokojnie poleżeć osobno.
Raczej żonglerka nie była tym, o czym mówił Jezus. To „większe” to prawdopodobnie coś ilościowego, wartościowego lub rodzajowego. Jednak za tę wyjątkową sztukę, którą uprawiacie każdego dnia, należą wam się brawa – nie takie pojedyncze, nieśmiałe, ale sążnisty, długi aplauz: ![]()
![]()
![]()
Bo to coś niesamowitego, że dajecie radę to wszystko ogarnąć. Niskie ukłony ode mnie!
A jeśli nie dajesz rady – poszukaj zawodowca w tym temacie. Poproś o szkolenie. On pomoże ci lepiej zrozumieć zasady tej gry, którą z przekąsem nazywamy czasem „cyrkiem”![]()






