Kilka dni temu znowu dopadło mnie pytanie: „Dokąd idziesz?”. Zaczynaliśmy konferencję Marked Man i, korzystając z wolnej chwili, poszedłem na dłuższy, zimowy spacer. Modliłem się i nagle w mojej głowie pojawiło się znowu to pytanie. Zabolało. Odsuwałem je, przyciskałem kolanem, a nawet zarzuciłem aktualnymi problemami, jednak ono spod tego stosu wydusiło kolejne: „Ale dokąd idziesz, Bogdan?”.
Mija mi dzień za dniem, spotkanie za spotkaniem. Poranek. Autobus. Praca. Obiad. Wiadomości. Spotkanie. Studia. Lektury. Od czasu do czasu debata nad świętami czy urlopem. Tylko czy horyzont czasowy najbliższych wakacji rzeczywiście jest tym, czym powinienem się zająć? Czy, kiedy spojrzę wstecz na moje życie z perspektywy 60 lat, będę miał satysfakcję z tego, jak i po co żyłem?
Zauważyłem, że przez większość czasu po prostu dryfuję, pchany falami wywołanymi przez ludzi i okoliczności, i zapewne któregoś dnia moja łódka zostanie wyrzucona na jakiś brzeg. Tylko nie wiem, czy okolica, na jaką trafię, będzie mi się podobać.
Nie wiem, jak ciebie, ale mnie łatwo pochłaniają codzienne wydarzenia sprawy, problemy czy usterki do załatwienia. To „Dokąd idziesz?” wyrzuciło mnie trochę z mojego zabiegania. Pytanie to dotyczy chyba każdego. Czy kiedy dojdziesz do domku nad jeziorem, łódki, emerytury, 100 członków kościoła, 75 lat, to stwierdzisz: było warto?
Paweł napisał do Filipian:
Jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie.
Flp 3,13b14
Historia życia Jezusa, Pawła i Piotra pokazuje, że zmierzali do czegoś. Omijali przeszkody, nie poddawali się namowom innych, pokonywali okoliczności. Mogli spokojnie odpowiadać na pytania i spać w tonących, zdawałoby się, łodziach. Widzieli cel i zmierzali do niego.
Wiem, że to nie jest łatwe, ale ja i ty potrzebujemy odpowiedzieć sobie na pytanie: „Dokąd idziesz?”, zanim stracimy siły, zapał i orientację w terenie. Jeśli nie potrafisz znaleźć odpowiedzi na to pytanie, pomódl się o pomoc, szukaj mądrości Przewodnika. Poproś o radę ludzi będących na drodze, którą chciałbyś iść.
Ale proszę nie zwlekaj kolejnych lat, aby się dowiedzieć. Nigdy już nie odzyskasz czasu, który teraz płynie.






